Oświęcim. Policjanci z narażeniem życia interweniowali wobec samobójcy, który mógł doprowadzić do wybuchu gazu
Sierżant sztabowy Szymon Durlak oraz troje starszych posterunkowych: Sabina Kajfasz, Sylwia Mrzygłód oraz Tomasz Smolarek, to policjanci Ogniwa Patrolowo – Interwencyjnego oświęcimskiej Komendy Policji. Funkcjonariusze podjęli skuteczną interwencję wobec mieszkańca bloku, który odkręcił gaz, a następnie z zapalniczką w ręce groził popełnieniem samobójstwa.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę (12/13.02.2021) w Oświęcimiu w jednym z bloków na Osiedlu Zasole. Tuż przed godziną 4.00 na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna informując, że odkręcił gaz i zamierza popełnić samobójstwo. Informacja natychmiast trafiła do dyżurnego oświęcimskiej komendy Policji.
Na miejsce błyskawicznie zostały wysłane dwa patrole interwencyjne. Policjanci już na klatce schodowej wyczuli woń gazu. Szybko zlokalizowali mieszkanie z którego ulatniał się gaz. Kiedy zapukali do drzwi mężczyzna zaczął grozić samobójstwem poprzez odpalenie zapalniczki. Mundurowi, zachowując względy bezpieczeństwa, wyważyli drzwi po czym obezwładnili zaskoczonego mężczyznę. Z jego rąk wyjęli nóż oraz zapalniczkę. Następnie zakręcili kurki w kuchence gazowej i otworzyli okna zarówno w mieszkaniu jak i na klatce schodowej.
39 –letni mieszkaniec Oświęcimia trafił do pomieszczeń dla zatrzymanych oświęcimskiej komendy Policji. W chwili zdarzenia był nietrzeźwy, w jego organizmie znajdowało się 2,6 promila alkoholu.
W niedzielny (14.02.2021) poranek podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu, gdzie prokurator na podstawie dowodów zebranych przez policjantów pionu kryminalnego, przedstawił mu zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa eksplozji gazu, czym zagroził życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.
Następnie zatrzymany trafił do oświęcimskiego Sądu, gdzie sędzia na wniosek prokuratora zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Wczoraj (15.02.2021) rano 39 – latek został doprowadzony do jednego z aresztów śledczych. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.