Kęty. Policjanci brali udział w akcji ratowania życia mieszkańców bloku, w którym doszło do pożaru

Kęty. Policjanci brali udział w akcji ratowania życia mieszkańców bloku, w którym doszło do  pożaru

W nocy z 8/9 września 2018 policjanci z Komisariatu Policji w Kętach, rozpoczęli ewakuację mieszkańców bloku, w którym doszło do pożaru piwnicy. W wyniku szybko i sprawnie przeprowadzonych działań, pomimo silnego zadymienia, wszyscy mieszkańcy bezpiecznie opuścili budynek.

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Tuż po godzinie 22.00 służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze do którego doszło w jednym z bloków na Osiedlu nad Sołą w Kętach. Najbliżej miejsca zdarzenia był jeden z kęckich patroli. Funkcjonariusze natychmiast w skierowali się pod wskazany blok. Z lokalizacją klatki nie mieli problemu, gdyż już z daleka było widać wydobywający się dym. Zachowując względy bezpieczeństwa policjanci weszli do zadymionej klatki schodowej i natychmiast otworzyli okna, a następnie mieszkanie po mieszkaniu zaczęli alarmować mieszkańców, którym nakazali natychmiastowe opuszczenie bloku i zebranie się w bezpiecznym miejscu przed budynkiem. Policjanci ustalili również, że dwie starsze osoby mogą mieć problem z wyjściem ze swoich mieszkań, więc natychmiast zaczęli pukać najpierw do drzwi 70 – letniej kobiety. Nikt nie otwierał, więc podjęto decyzję o wyważeniu drzwi. Na miejscu byli już strażacy, którzy przy użyciu swojego sprzętu szybko uporali się z przeszkodą. Decyzja okazała się słuszna. Seniorka spała i nie słyszała poleceń służb do opuszczenia budynku, z uwagi na kłopoty ze słuchem. Na co dzień nosiła aparat słuchowy, lecz na noc urządzenie zdejmowała. Starsza pani została ewakuowana. Następnie policjanci udali się do mieszkania, w którym przebywał 80 – letni mężczyzna, mający problemy z poruszaniem się i razem ze strażakami na noszach wynieśli mężczyznę z budynku. Na miejscu oprócz policjantów i strażaków pracowali także ratownicy medyczni, którzy cały czas monitorowali stan zdrowia ewakuowanych mieszkańców bloku. Tuż po ponad 3 godzinnej akcji ratunkowej, gdy strażacy ugasili pożar i oddymili budynek, wszyscy mieszkańcy powrócili do swoich mieszkań.

W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili, że pożar wybuchł w piwnicy, a w jego wyniku spłonął stary tapczan. W związku z faktem, iż określoną przez biegłych z zakresu pożarnictwa przyczyną pożaru było zaprószenie ognia, policjanci wszczęli postępowanie, w celu ustalenia sprawcy.

Za stworzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia osób grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.